KURS: Kurs Pewności Siebie dla Kobiet

Sprawdzam

Jak przełożyć porażkę na sukces?

2 marca 2012

                   Czy to wogóle możliwe?Pamiętaj że 60 sekund smutku zabiera Ci minutę szczęścia.

Wiesz zapewne, że nie ma sukcesu bez porażek.  Poniżej przykład sukcesu który da Ci do myślenia… Zauważyłam pewną prawidłowość  w rozmowach z ludźmi   sukcesu pojawia się jeden wspólny wątek – każdy poniósł kiedyś klęskę.

Tylko od umiejętności interpretacji sytuacji zależy odpowiedź na pytanie :  co będzie dalej?

 

  • Zdarzyło Ci się kiedyś jechać 300 km na spotkanie na które nie przyszedł nikt, lub 1 osoba?
  • Zdarzyło Ci się, że osoba na której najbardziej Ci zależało powiedziała : NIE! Zabolało, prawda?
  • Zdarzyło Ci się, że firma z którą wiązałeś wielkie nadzieje w której miałeś wielką strukturę wycofała się z rynku?
  • Być może określiłeś swój cel w czasie – marzyłeś o awansie i nie udało Ci się go osiągnąć?

Niezależnie od tego gdzie mieszkasz i kim jesteś wiem doskonale co wtedy czułeś. Złość,  rozgoryczenie, zwątpienie czy Twoje działanie ma wogóle ma jakiś sens. Zastanawiałeś się co robią inni, że im się udaje a Tobie nie?  Jak oni to robią??

Jako, że specyfika działań mlm ma wiele wspólnego ze sportem przytoczę przykład z polskiego podwórka.

Porażka i sukcesy Adama Małysza

Pamiętasz zapewne największe sukcesy Adama Małysza w roku 2001 . Małyszomania ogarnęła większość Polaków, dla których szczęście w powietrzu i rekordowe skoki Małysza stały się także wielkim sukcesem naszego kraju. Dlatego dla milionów Polaków skoczek z Wisły i jego zwycięstwa stały się antidotum na wszystkie stresy.

Tymczasem 4 lata wcześniej…Małysz  w latach 1995 – 97 przyszedł kryzys. Biegł miesiąc za miesiącem, a Małysz nadal skakał poniżej oczekiwań. Był zrezygnowany – myślał nawet o zakończeniu kariery sportowej i pracy w wyuczonym zawodzie dekarza. Znalazł jednak wielkie oparcie w swojej żonie. Dzięki niej zaczął znowu intensywnie trenować i skakać.  Nastąpiła zmiana na stanowisku trenera kadry. Pavla Mikeskę zastąpił Apoloniusz Tajner, który zaprosił do współpracy psychologa dr Jana Blecharza i fizjologa prof. Jerzego Żołądzia. Obaj specjaliści zajęli się naszym mistrzem. Początkowe efekty współpracy to punktowane miejsca Adasia w sezonie 1999/2000. Prawdziwy przełom nastąpił w sezonie 2000/2001. Wielkiej formie nie zaszkodziła nawet dyskwalifikacja Małysza już w pierwszym konkursie w Kuopio. Został zwycięzcą niezwykle prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni…”

Zauważyłeś już zapewne klucze do sukcesu w tej historii.

W mojej osobistej historii skorzystałam z dwóch kluczy: Wsparcie i zmiana zmiana zmiana działania. Zmiana w Tobie, zmiana trenera który prowadzi Cię do sukcesu?

A teraz przeczytaj uważnie co dają niepowodzenia i porażki wg Napleona Hilla:

  • możliwość nowego początku z nowymi pomysłami
  • możliwość rozwoju osobowości
  • możliwość zmiany samego siebie
  • podnoszą poprzeczkę i wyzwania, co w konsekwencji wpływa pozytywnie na wolę i pragnienie osiągnięcia sukcesu!
Znasz powiedzenie porażki wzmacniają? Jeśli jesteś kobietą, przypomnij sobie koleżankę po rozwodzie a może sama nią jesteś?Zauważyłaś, że kobiety po rozwodzie pięknieją, stają się szczęśliwsze niż wcześniej. Dlaczego? Nie ma porażek są lekcje.

Bez względu na to co robisz w życiu bądź wytrwały i podążaj za realizacją marzeń zarówno w życiu osobistym i zawodowym.Podziel się ze mną swoimi odczuciami jak Ciebie wzmocniły porażki.

Pozdrawiam w drodze do Twojego sukcesu.

Ania Kokocińska

12 thoughts on "Jak przełożyć porażkę na sukces?"

  1. Przekuwanie porażki w sukces, to podstawowa umiejętność każdego szczęśliwego człowieka. Osobiście uważam, ze porażki to nasi przyjaciele, którzy katalizują nasz dalszy rozwój. Doceniajmy nasze doświadczenia (porażki), bo to nasz najcenniejszy skarb, na ile z tego skorzystamy zależy już od nas samych 🙂
    Podsumowując, życzę wam wielu doświadczeń ;), bo to one stymulują was do wzrostu i do bycia jeszcze lepszymi w tym co robicie. Do przodu, nie poddawajcie się nigdy !!!

  2. Witaj,

    Pamiętam swoje początki, gdy rodziło się jedno z moich marzeń. Pamiętam doskonale co wtedy mówili moi bliscy “Po co ty to ogóle robisz? to nie ma sensu!”, “z tego nie ma pieniędzy”, “to głupie” itp idt. Gdybym wtedy się poddał prawdopodobnie zaprzestał bym poszukiwań jak stać się lepszym pisarzem i nie trafił bym na biznes który pomogą mi się rozwijać w obu kierunkach.

    Droga jaką przeszedłem jako twórca opowiadań i wierszy nauczyła mnie, że nie jest ważne co mówią ludzie, lecz to czego sami chcemy. Warto o tym pamiętać, bo łatwo o tym zapomnieć!
    Dziś wiem też, że warto zawsze rozważać rady i potem decydować: przyjąć lub odrzucić. Dlatego jestem wdzięczny moim bliskim, że tak cisnęli. Jasna strona jest taka, że właśnie dzięki temu musiałem się rozwinąć. 🙂

    Na koniec, tak woli ścisłości, popowieszać i biznes, co najmniej jeden punkt wspólny: Historie, znasz zapewne powiedzieć jakie istnieje sprzedaży “historie sprzedają”? Nie mówiąc już o tym, że wielu biznesmenów pokroju R. T. Kiyosaki czy Joe Vitale żyje właśnie z pisania książek, spisywania historii.

    Notabene: R. T. Kiyosaki stworzył historię dla włąsnej książki i ją tam umieścił. 🙂 Stąd uważam że biznes i pisanie opowieści mają wiele wspólnego (wyżej wymienieni biznesmeni żyj z pisania książek i mają oprócz tego biznes) 🙂

    ps. Dlatego zapraszam na chwile odprężenia na moim blogu 🙂

  3. Świetnie napisane, Przychodzi mi do głowy jedna myśl. To co teraz jest dla nasz porażką, błędami, nie powodzenia. Później stają się pozytywnymi wspomnieniami, dlatego że przypominają nam o tym jak dążyło się do celu, nie poddając się, osiągając cel, marzenia i pamiętając o lekcjach jakie nasz nauczyły.
    Zupełnie jak motyw z Króla Lwa ( Scena jak Rafiki uderzył laską Simbe, potem ponownie próbował, ale Simba zrobił unik )Dlaczego? wiadomo, pamiętał swoją porażkę, że dał się uderzyć ) Chyba przyznacie mi racje, że w takiej sytuacji, wspomnienie uderzenia, jest pozytywne, bo uczy uniku 😀

    Pozdrawiam, Aniu świetny Blog

  4. Tak, wola osiągnięcia sukcesu jest zawsze i u każdego wielka, u mnie też.Tym bardziej, że przez całą moja tradycyjną działalność, w zasadzie nie ponosiłam wielkich porażek- znałam się na swojej branży. Nawet, kiedy mój były mąż, zostawił mnie, zabierając nasz biznes. Ale tak jak piszesz , kobiety są silniejsze od mężczyzn, szybko się pozbierałam (mimo, że bolało)i niedługo potem prowadziłam już swój biznes.
    Sukces jest zdolnością do przejścia od jednej porażki do drugiej, bez utraty entuzjazmu…. to słowa Winstona Churchila.
    Pozdrawiam Cię moja Liderko i wierzę, że i ja odniosę z Tobą sukces

    1. Pozostaje mi dodać tylko… bo Siła jest Kobietą!!! Cieszę się Grażynko że na szczyt wchodzimy razem:)

  5. Bez porażki nie ma sukcesu. Porażek nie doświadcza ten, kto nic nie robi.
    Miarą sukcesu i wartości przedsiębiorcy jest podnieść się po porażce lub bankructwie, tak jak to wyjaśniał Kyiosaki, zapewne parafrazując 😉 słowa Piłsudskiego: “Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”, ale być może jest to zbyt daleko idąca paralela.

  6. Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne. Jeśli w jakiś określony sposób dążyłeś/dążyłaś, aby osiągnąć “X” a Ci się to nie udało, to jest to dla Ciebie informacja, że coś poszło nie tak. Jeśli wyciągniesz odpowiednie wnioski jesteś skazany na sukces! 🙂

  7. “Zdarzyło Ci się kiedyś jechać 300 km na spotkanie na które nie przyszedł nikt, lub 1 osoba?”

    A zdarzyło Ci się, że jechałaś ponad 800 km w tak ciężką zimę, że pługi wirnikowe nie nadążały z odśnieżaniem i częściej stałem na trasie niż jechałem – a żeby było ciekawiej podróż była identyczna w dwie strony i też nikt nie przyszedł?
    MLM generuje najróżniejsze sytuacje i te śmieszne i niewesołe, bo i takich jest sporo.
    Pozdrawiam Aniu.

  8. Bardzo fajnie, że zwróciłaś uwagę na aspekt wsparcia. Jest on bardzo ważny, jeśli chodzi o osiąganie celów i wydobywanie się z porażek. Nie ma czegoś takiego jak talent, trza po prostu ruszyć d… i zapierniczać:) W tym artykule opisałem dość szczegółowo w jaki sposób można pracować nad sobą i dochodzić do celów: http://www.wladyslawochojski.pl/?p=1466

    Pozdrawiam:)

  9. Myślę Aniu, że trafiłaś w sedno sprawy. Wiele osób, kiedy tylko raz im coś nie wyjdzie, zarzucają temat, mówiąc ” to nie działa”,
    tymczasem, chodzi o doświadczenie, i codzienne przybliżanie się do idealnego scenariusza.

    bardzo dobry artykuł!
    Czekam z niecierpliwością na kolejne!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *